Obserwatorzy

12 listopada 2015

Anioł Stóż.

Z potrzeby duszy, z potrzeby serca powstał mój prywatny Anioł Stróż.
Stoi od dzisiaj w moim pokoju, w którym szyję. Czuwa nad moją pracą....




Oj dawno, dawno tu zaglądałam. Ale to nie znaczy, że nic nie robiłam.  :)
Przed wakacjami przeprowadziłam się do nowego domku. Brak schodów na piętro, brak drzwi wewnętrznych, oznacza wieczne sprzątnie....Mało tego, do codziennego prania, gotowania, doszła jeszcze działka warzywna... Więc pielenie, kopanie, wyrywanie.. I na koniec weki. To wszystko z dwójką dzieci u boku. (Fifi 6lat, Majka 17m-cy) :) Gdyby nie moja Mama, nie wiem jak bym to wszystko sama ogarnęła. Kochana Mamo - Dziękuję... :)
Nadeszły jesienne, deszczowe dni... Wzięłam się w końcu za szycie.
W ostatnim czasie stworzyłam parę fajnych rzeczy które chcę Wam teraz pokazać. 
Miłego oglądania :)